TRIMEX WMS  
Dodatkowe produkty  
  Nopalin  
  Citrimax & Chromium  
  AC Zymes  
  Chromium Max  
Maksymalny efekt  
Dieta  
  zgodna z grupą krwi  
  rozdzielna  
Typy budowy ciała  
Oczyszczanie  
Ocean 21
  Liquid Chlorophyll
 
Pure Yucca
ParaProteX
Detox Patch - plastry
Stres a odchudzanie  
Rhodiolin
Stress Management
Miażdżyca a odchudzanie  
Cukrzyca a odchudzanie  
Pomoc w trawieniu  
  Digestive Enzymes  
  Meal Time  
 
Jak zadbać o kręgosłup w pracy

Siedzenie przy komputerze przez wiele godzin dziennie prowadzi niemal nieuchronnie do bólu pleców. Większość z nas nie ma jednak wyjścia: musimy pracować przy biurku i wpatrywać się od rana do późnego popołudnia w monitor. Na szczęście mamy wpływ na to, jak siedzimy i na co poświęcamy przerwy w pracy. Wystarczy lekko odchylić oparcie, by pomóc swojemu kręgosłupowi!



    Bóle pleców to już choroba cywilizacyjna. W Unii Europejskiej schorzenia układu mięśniowo-szkieletowego to zdecydowanie najczęstsza przyczyna długich zwolnień lekarskich. W badaniu „Pan-European Health & Benefit Report 2008”, przeprowadzonym w firmach z 24 krajów europejskich, problemy z układem mięśniowo-szkieletowym aż 78% badanych uznało za przyczynę większości długoterminowych zwolnień. 31% z nich podkreśliło, że chodzi zwłaszcza o bóle w dolnej części kręgosłupa. Zdarzają się one przede wszystkim ludziom pracującym przy komputerze. W Polsce bóle pleców regularnie pojawiają się w pierwszej trójce najczęstszych przyczyn wystawiania L-4, w towarzystwie przeziębień i stresów oraz nerwic. Nie jesteśmy jednak na takie problemy skazani. Można zadbać o kręgosłup nawet nie wstając zza biurka.

NIE siedź prosto

Od dzieciństwa słyszymy, że przy biurku należy siedzieć prosto. Tymczasem lekarze z kanadyjskiego University of Alberta Hospital stwierdzili, że znacznie zdrowsze jest odchylanie się do tyłu (tak, by kąt między plecami a siedziskiem krzesła wynosił około 135 stopni), przy jednoczesnym rozluźnianiu mięśni. Okazuje się, że siedząc prosto jak struna (pod kątem 90 stopni do siedziska) silnie obciążamy nie tylko kręgosłup ale też wiązadła. Właśnie w tej pozycji najczęściej dochodzi do przemieszczania się krążków międzykręgowych, nazywanego popularnie wypadaniem dysku.

Niebezpieczna jest też pozycja przygarbiona, ze skulonymi plecami. W ten sposób obciążamy krzyż i lędźwie.

- Dla kręgosłupa bardzo groźne jest siedzenie bardzo blisko biurka, tak by blat i stojąca na nim klawiatura niemal dotykały naszego brzucha – mówi Maria Łaszewska, rehabilitantka i fizykoterapeutka. – Siedząc tak blisko nie tylko musimy się zgarbić, ale też nienaturalnie daleko cofamy łokcie, żeby wcelować w klawiaturę dłońmi, które niemal przyciskamy do klatki piersiowej. Aby widzieć stojący tuż przed nami monitor, przy silnie zgarbionej pozycji, musimy unieść wysoko brodę i napiąć kark. Już po dwóch godzinach takiego siedzenia odczuwamy silne, bolesne napięcie szyi i ramion!

Optymalna odległość między brzuchem a klawiaturą to, zależnie od długości naszych rąk, 20-30 cm.

Krzesło idealne

    Pracując na zwykłym drewnianym krześle, takim jak te w kuchni czy jadalni, niemal na pewno siedzisz za nisko. Nie masz też możliwości odchylenia się do tyłu. Warto więc zainwestować w dobre krzesło komputerowe, w którym można ustawić oparcie tak, żeby siedzieć w zalecanej przez kanadyjskich badaczy odchylonej pozycji. Koniecznie wyprofilowane podparcie w okolicach lędźwi. Oparcie powinno być wysokie, żeby dawało podparcie głowie. Głowa kiwająca się podczas pracy we wszystkie strony to właściwie gwarancja problemów z mięśniami karku i ramion. Dobre krzesło musi mieć też regulowaną wysokość, tak by stopy opierały się o podłogę, ale łydki nie były wciśnięte pod siedzisko. Środek monitora nie powinien znajdować się na wysokości naszych oczu lecz nieco poniżej. Mniej więcej oczy na wysokości górnej krawędzi monitora. Ważne jest też to, żeby fotel miał podłokietniki. Ręce wówczas spoczywają na podłokietnikach i umożliwiają swobodne oparcie dłoni na klawiaturze nie powodując zgięcia nadgarstka ani w dół, ani w górę.

 Nie musi mieć natomiast kółek! Osoby pracujące w fotelu na kółkach nie wstają, lecz podjeżdżają, by odebrać telefon albo wziąć książkę z półki. Tym sposobem pozbawiają swój kręgosłup tak cennej zmiany pozycji, choćby na kilkanaście sekund! Częściej niż ci pracujący na krzesłach stacjonarnych ulegają też wypadkom. Dochodzi do nich podczas wyciągania się w nienaturalnej pozycji po notes albo dokumenty, już po podjechaniu do regału czy biurka kolegi. Ale równie często wypadki zdarzają się tym, którzy wchodzą na krzesło na kółkach, by zdjąć coś z górnej półki – i odjeżdżają z impetem.

Jak dbać o kręgosłup w pracy (część 2) >>
   
 

top